Tatry – Zawrat i Świnica nie do końca planowane:-)

Choć mam tendencję się rozpisywać to jednak postaram się zrobić to w sposób okrojony:) Ostatnio rzadkością jest kiedy w góry, a szczególnie w Tatry biorę aparat bo z reguły nie chce mi się go dźwigać to jednak bywają wyjątki:) W sumie zakup nowego obiektywu, który jest zdecydowanie lżejszy i “szerszy” od dotychczasowego był dodatkowo jakąś motywacją na testy:) Nie każdy też wypad dokumentuję, ale tym razem było inaczej i nawet dobrze wyszło bo co jak co ale pamiątka jest i nawet ja się na niej załapałem dzięki Kindze, która z małą pomocą operowała moim Canonem – podziękować:)

Uczestnicy:
– Kinia – na tej wycieczce jako debiutantka chodzenia w Tatrach zimową aurą i w rakach. Twierdzi, że raki są o stokroć piękniejsze od szpilek, a chodzi w nich jakby użytkowała je od urodzenia – gratuluję debiutu!:-)
– Ja – moja skromna osoba w roli przewodnika (którą pełnię coraz częściej dla ludzi i zaczyna mi się to podobać:P), momentami wręcz “wojskowego”, a raczej osoby zorganizowanej jeżeli chodzi o góry, służącej zawsze radami i próbujący przewidzieć wszystko za wczasu:)

Profil trasy:

Profil trasy - źródło: mapa-turystyczna.pl

Profil trasy – źródło: mapa-turystyczna.pl

No i z tym profilem to potrzeba drobnych wyjaśnień. Miał tutaj gościć profil trasy na Rysy z Palenicy Białczańskiej, ale wyszło inaczej:)

Wczesny poranek 25 października. Budzik budzi godzinę za wcześnie bo oczywiście komórka nie potrafiła sobie zaktualizować czasu:) Boże jakże ciężko jest mi się zwlec z łóżka – zawsze takie kryzysy przeżywam z rana jak wcześnie rano wyjazd w góry…Bo nad ranem sen najlepszy:) Ale dobra, jedziemy w planowane Rysy już od dawna, Kinia ma mieć raki, ma być ładna pogoda – już wiem, że będzie dobry dzień (tak na marginesie w górach złych dni nie ma, jest co najwyżej nieodpowiednie ubranie:]). Dopakowywanie się, śniadańko, herbata na drogę…Słyszę sms, która przerywa moją krzątaninę…w treści czytam: “Wstałam;) Dzień dobry” – zaczynam się śmiać z “meldunku” i z tego, że najwyraźniej “inteligętnego budzika” nie było tym razem:) (wtajemniczeni wiedzą o czym mowa:]).
Godzina wyjazdu, pakuję się do auta, zgarniam szron z szyb, odpalam swoje stare Volvo i w duchu myślę: “mam nadzieję, że tym razem do celu bez kaprysów mojego samochodu:] Biegi wchodzą, odpalił, zaczęło działać ogrzewanie – jest dobrze. 15-latek ale da radę. Najwyraźniej to co ostatnio się z nim działo to tylko straszenie bo chciał zwrócić na mnie swoją uwagę:)” – hm każdy dotychczasowy mój samochód potrzebował trochę więcej czułości:P

Przyjeżdżam po Kinię, nie czekam długo:] (poważnie), pakujemy graty do bagażnika no i oczywiście Kinia chwali się swoimi rakami!! Widząc je już wiem, że punkt kulminacyjny, decydujący tej wyprawy właśnie nadszedł. Widzę raki automatyczne, które nie pasują do obuwia turystycznego. Zastanawiam się jak to delikatnie ująć by nie zgasić nadziei, nie zabić ducha…przez głowę mnóstwo zdań przelatuje…oczywiście wybieram najbardziej delikatną wersję: “Kinia te raki to automaty do tego rodzaju obuwia nie pasują. Na Rysy bez raków nie idziemy!” – coś w ten deseń – prawda, że delikatnie?!:)) Widząc załamanie, rozpacz, smutek, żal…pokusa, aby przedłużać tą chwilę jest wielka, jednak nie mam sumienia więc szybko dodaję: “ale nie martw się pójdziemy gdzie indziej”:)
W aucie prawdziwe centrum dowodzenia: burza myśli, research na internecie (dobrodziejstwo smartfonu, którego nie posiadam więc za tą część odpowiada Kinia), telefoniada do TOPR, aby ustalić czy Rysy w takich warunkach są bez raków do zdobycia (wiem, że nie, ale próbuje może tego śniegu jest odrobinka, a na kamerkach tylko się tak wydaje:])…No cóż ostatecznie wychodzi na to, że TOPR potwierdza słuszność mojej oceny: bez raków na Rysy nie, a wypożyczalnie mają dopiero w Murowańcu więc Hala Gąsienicowa to będzie dobra baza wypadowa na pobliskie szczyty:) Biorąc pod uwagę debiutantkę Kinie obieram kierunek Zawrat i Świnica tego dnia. Niech zobaczy jak się w rakach chodzi, może buta/nogi nie podziurawi jak znajomy:)

Cała reszta wyprawy to już bajka: jabłko, które odbiera tchu i sił na początku wyprawy:), wspaniałe widoki i pogoda, zdrowy śmiech, dobre piwo na postoju, dobry czas. No i czego chcieć więcej? – kolejnej wyprawy w górskie pejzaże…:-))

Foto relacja:

W drodze na Zawrat widoczny w oddali.

W drodze na Zawrat widoczny w oddali.

Postój na piwko o którym wspomniałem:)

Postój na piwko o którym wspomniałem:)

Radocha z ubiernia raków!

Radocha z ubiernia raków!

Raki "kazałem" zdjąć bo jeszcze nie czas no i na reakcję nie trzeba było długo czekać:)

Raki “kazałem” zdjąć bo jeszcze nie czas no i na reakcję nie trzeba było długo czekać – mina Kini bezcenna:)

Widoki z Zawratu

Widoki z Zawratu

Widoki z Zawratu

Widoki z Zawratu

Prezentacja obuwia:)

Prezentacja obuwia:)

Zdjęcie z kategorii: byłam tu!

Zdjęcie z kategorii: byłam tu!

Zdjęcie z kategorii: byłem tu!

Zdjęcie z kategorii: byłem tu! Wreszcie mam zdjęcia z wyprawy:P

Widoków ciąg dalszy

Widoków ciąg dalszy

Widoków ciąg dalszy.

Widoków ciąg dalszy.

Zdjęcia z serii byliśmy tu i tam:)

IMG_8763.jpgIMG_8794.jpgIMG_8765.jpgIMG_8767.jpgIMG_8770.jpgIMG_8776.jpgIMG_8777.jpgIMG_8778.jpgIMG_8789.jpg

Widok ze Świnicy

Widok ze Świnicy

Radość z posiłku:)

Radość z posiłku:)

Pamiętne selfie bez sticka: Kinia, Kromka i Ja:)

Pamiętne selfie bez sticka: Kinia, Kromka i Ja:-)

Powrót do schroniska. W schronisku same pyszności – są też pokrzywdzeni:] Na parkingu cali i zdrowi dziękując Bogu za dzień wrcamy do domu realizując po drodze drobne zachcianki:) Ofiar w ludziach brak, akumlatory na cały tydzień naładowane, aż szkoda, że to już koniec. Ja chce jeszcze!!:)
Do chodzenia w góry zachęcam, chętnym i spragnionym takich wrażeń się polecam:-)) I jak widać chyba nie jest tak źle, ale to już nie mi oceniać:)

This entry was posted in góry and tagged , .

3 Comments

  1. Kinia 2015/11/02 at 2:57 pm #

    ŁUKASZ LEPIEJ BYM TEGO NIE UJĘŁA.. JESTEŚ NAJLEPSZYM PRZEWODNIKIEM :)

  2. Jacek 2015/11/03 at 4:09 pm #

    Jestem pod wielkim, wieeeelkim wrażeniem Twojego bloga, Łukasz! Naturalny i dowcipny styl, fenomenalne zdjęcia i super porady. Także interfejs i oprawa jest naprawdę genialna (oglądam na nieposiadanym przez Ciebie smartfonie i jest naprawdę git. :) Będę tu na pewno wpadał – HEY!!

  3. gplus-profile-picture
    Łukasz Skórnóg 2015/11/04 at 9:24 am #

    Dzięki Wam za pochlebne komentarze i dobre słowo, które mnie zawsze stawiają w lekkie zakłopotanie – nie przywykłem:) Dziękuję.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*